Od czasu zwycięstwa Donalda Trumpa, Tusk zaklina rzeczywistość, zaprzeczając, mimo licznych dowodów, że oskarżał (powołując się na amerykańskie służby) byłego i przyszłego prezydenta USA o to, że jest „rosyjskim agentem”. „Nigdy nie robiłem takich sugestii…”, zapewnia gorliwie lider koalicji 13 grudnia, co jednak na niewiele się zdaje. Tuskowi nie wierzą już nie tylko w Polsce, nie wierzą mu także w USA, co dla „naszego premiera” może być naprawdę dużym problemem w kontaktach z największym sojusznikiem Polski. O antytrumpowskich, a de facto – antyamerykańskich wypowiedziach Tuska jest już głośno w całych Stanach Zjednoczonych. Piszą o nich czołowe media. „W Polsce premier Donald Tusk jeszcze w zeszłym roku powiedział, że „nie podlega już dyskusji”, że „Trump jest zależny od rosyjskiego wywiadu” i że „Trump został zwerbowany przez rosyjski wywiad trzydzieści lat temu””, czytamy w „Washington Report”. Choć prestiżowy portal dodaje, że Tusk gwałtownie zaprzecza, by coś takiego sugerował, wymowa materiału jest jednoznaczna.”Ujednoznacznia” ją, co podkreśla amerykański portal, informacja o szykanach wobec dziennikarki „Tygodnika Solidarność”, która po pytaniu dotyczącym insynuacji Tuska, „została poinformowana, że zostanie wykluczona z konferencji prasowych premiera”.”Relacje Tuska z Trumpem dodatkowo komplikuje fakt, że w zeszłym roku stwierdził on również, że „moim zdaniem Trump ma niewielkie szanse na wygranie następnych wyborów” i że „nasza niepodległość, a z pewnością pokój w Europie, a tym samym nasze życie, byłyby bardzo zagrożone, gdyby Stany Zjednoczone powróciły do prezydentury Trumpa””, czytamy w „Washington Report”.Portal przypomina także prorosyjską politykę prowadzoną za czasów „pierwszego Tuska”, której przejawem było m. in. odrzucenie przez niego oferty amerykańskiej obrony przeciwrakietowej w Polsce.Zdaniem „Washington Report”, skandaliczne i kłamliwe wypowiedzi dotycząae prezydenta Donalda Trumpa, które wypowiedzieli politycy związani z Tuskiem, a także on sam, mogą przynieść Polsce „izolację na scenie międzynarodowej”.Źródło: Washington Report, Republika, wch, Od czasu zwycięstwa Donalda Trumpa, Tusk zaklina rzeczywistość, zaprzeczając, mimo licznych dowodów, że oskarżał (powołując się na amerykańskie służby) byłego i przyszłego prezydenta USA o to, że jest „rosyjskim agentem”. „Nigdy nie robiłem takich sugestii…”, zapewnia gorliwie lider koalicji 13 grudnia, co jednak na niewiele się zdaje. Tuskowi nie wierzą już nie tylko w Polsce, nie wierzą mu także w USA, co dla „naszego premiera” może być naprawdę dużym problemem w kontaktach z największym sojusznikiem Polski. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.









