Mieszkańcy Stronia Śląskiego czują się pozostawieni sami sobie po katastrofalnej powodzi. Pomoc jest chaotyczna, a brakuje koordynacji i wsparcia ze strony władz. W dramatycznym apelu skierowanym do Donalda Tuska wyrazili swoją frustrację, mówiąc, że nikt nie interesuje się ich losem, a oni sami nie wiedzą, co robić. Domagają się, by Tusk wreszcie zareagował i zorganizował konkretną pomoc, której tak bardzo brakuje w regionie.









