„Donald Tusk najwyraźniej wyszedł z założenia, że jak się sam nie pochwali to go nikt nie pochwali i czyni to z dużą intensywnością. To starania poprzedniego rządu od samego rozpoczęcia naporu na wschodnią granicę spowodowały, że pojawiło się zrozumienie tego co tam się dzieje. Z dużym opóźnieniem pojawiło się ono nawet u polityków Koalicji Obywatelskiej, bo przecież pamiętamy Tuska mówiącego, że „to są biedni ludzie szukający swojego miejsca na świecie”.” – mówi Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!, „Donald Tusk najwyraźniej wyszedł z założenia, że jak się sam nie pochwali to go nikt nie pochwali i czyni to z dużą intensywnością. To starania poprzedniego rządu od samego rozpoczęcia naporu na wschodnią granicę spowodowały, że pojawiło się zrozumienie tego co tam się dzieje. Z dużym opóźnieniem pojawiło się ono nawet u polityków Koalicji Obywatelskiej, bo przecież pamiętamy Tuska mówiącego, że „to są biedni ludzie szukający swojego miejsca na świecie”.” – mówi Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!, „Donald Tusk najwyraźniej wyszedł z założenia, że jak się sam nie pochwali to go nikt nie pochwali i czyni to z dużą intensywnością. To starania poprzedniego rządu od samego rozpoczęcia naporu na wschodnią granicę spowodowały, że pojawiło się zrozumienie tego co tam się dzieje. Z dużym opóźnieniem pojawiło się ono nawet u polityków Koalicji Obywatelskiej, bo przecież pamiętamy Tuska mówiącego, że „to są biedni ludzie szukający swojego miejsca na świecie”.” – mówi Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!









