Na farmie trolli Romana Giertycha „Sieć na Wybory”, znaleźć można bardzo ciekawe okazy. Dominuje oczywiście, jak to w sieci bywa, internetowy plankton, sterowany przez koordynatorów, którzy pilnują postępów w pracy. Zdarzają się też grube ryby, jak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, o czy pisaliśmy wczoraj. Ale nie tylko… Pora teraz na kolejne znalezisko, mocno drapieżne, które ujawnił internauta kryjący się na platformie X pod pseudonimem John Bingham. To Elżbieta Dorota Wilczyńska, jedna z administratorek (moderatorek) grupy.To bliska znajoma posła Giertycha, 4 lipca 2006 została powołana na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, gdzie odpowiadała za unijne fundusze strukturalne. Wicepremierem był wówczas… Giertych i podobnie jak on, 13 sierpnia 2007 roku straciła stanowisko. Później wylądowała w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej. Teraz pod okiem Giertycha udziela się w internecie.”Usiądźcie. Przed wami Elżbieta Dorota Wilczyńska ps. „Nela”, inżynier i teolog z Ligi Polskich Rodzin Giertycha, przewodnicząca kongresu LPR. W wolnych chwilach Ela hoduje nienawiść jako jedna z najważniejszych administratorek sekty #SnaW.#HienyTuska_ – napisał John Bingham., Na farmie trolli Romana Giertycha „Sieć na Wybory”, znaleźć można bardzo ciekawe okazy. Dominuje oczywiście, jak to w sieci bywa, internetowy plankton, sterowany przez koordynatorów, którzy pilnują postępów w pracy. Zdarzają się też grube ryby, jak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, o czy pisaliśmy wczoraj. Ale nie tylko…, Na farmie trolli Romana Giertycha „Sieć na Wybory”, znaleźć można bardzo ciekawe okazy. Dominuje oczywiście, jak to w sieci bywa, internetowy plankton, sterowany przez koordynatorów, którzy pilnują postępów w pracy. Zdarzają się też grube ryby, jak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, o czy pisaliśmy wczoraj. Ale nie tylko… Trudno nie zauważyć, że ważne funkcje na farmie Giertycha pełnią ludzie zaufani i sprawdzeni. Codzienne sączenie jadu i podburzanie społeczeństwa przeciw PiS wymaga przecież sporo doświadczenia. Żal tylko internautów, którzy dają się łapać na te sensacje, najczęściej wyssane z palca wpisy. Ale może pora przejrzeć na oczy, na trollach Giertycha świat się nie kończy.Źródło: x.com/@MrJohnBingham, wikipedia









