Były minister finansów Andrzej Kosztowniak nie szczędził krytyki wobec Donalda Tuska i jego rządów. Zarzucił liderowi Koalicji Obywatelskiej brak wywiązywania się z obietnic, nieudolne zarządzanie budżetem oraz budowanie państwa autorytarnego. Kolejny odcinek serialu nieudolnych rządów Tuska. To pokazuje problemy koalicji rządzącej, która zaczyna trzeszczeć, ale z drugiej strony jutro głosujemy budżet, który jest najtrudniejszym w historii naszego państwa od 1990 roku. 300 miliardów złotych, tyle państwo zaciągnie w przyszłym roku zobowiązań dodatkowych. W deficycie będziemy mieć prawie 300 mld zł. Nie widać umiejętności korzystania z kolejnych źródeł finansowania. Tusk ratuje się takimi rozwiązaniami, przed tym aby dokonać rzeczywistej oceny pracy jego rządów. Pierwszy rok jest blamażem rządów Tuska. Pół żartem, pół serio – wiele osób czeka, aż służby wejdą do TVN-u i TVP w likwidacji, która miała być zamknięta, a w perspektywie roku rząd Tuska dał nielegalnie przejętej TVP 3 miliardy, które miały być przeznaczone na dziecięcą onkologię- mówił były minister finansów Andrzej Kosztowniak.„Czy to nie jest tak, że Tusk straszy, że będzie was rozliczał, ale za chwilę mija rok od objęcia władzy, a nie mają absolutnie nic. Wsadzają ludzi do więzień, stosują represje. Jaki to wywoła skutek, mówimy o działaniach, które nie są nowe dla Koalicji 13 Grudnia” – dopytywał reporter TV Republika.Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że państwa totalitarne i autorytarne wykorzystują bardzo mocno służby do walki przeciwko opozycji. Bez wątpienia dziś mamy do czynienia z taką sytuacją. To modelowy przykład działania ze strony Donalda Tuska. Tusk buduje państwo autorytarne, niektórzy idą jeszcze dalej mówiąc, że będzie to jeszcze dalej postępowało, ale wierzę w to, że Polacy rozumieją czym jest demokracja. Tusk powinien w końcu zrozumieć to, że czas w końcu zacząć się ze zobowiązań, które na siebie wziął. 100 konkretów to było zobowiązanie Tuska, póki co się z nich nie wywiązał- przekazał Kosztowniak. Źródło: RepublikaDziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.









