Zapaść w policji trwa w najlepsze. Funkcjonariusze narzekają na pensje, system awansów, brak chętnych do pracy. Nie ma praktyczne regionu, gdzie nie byłoby wakatów. Z danych wynika, że obecnie w policji jest około 14,5 tys. wakatów. W samej Warszawie brakuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy. Dlatego policjanci rozpoczęli akcję protestacyjną w związku brakiem odpowiedzi rządu na żądanie poprawy sytuacji w funkcjonowaniu policji. Zapowiadają także manifestację przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. „W 2024 roku przeżywszy 34 lata dopełniła żywota Polska Policja” – napisali na klepsydrze pogrzebowej, która pojawiła się w mediach. Zamiast spełnienia ich postulatów, rząd – jak podaje „Rzeczpospolita” – chce wprowadzić szybszą ścieżkę awansów na stopnie aspiranckie i podoficerskie., Zapaść w policji trwa w najlepsze. Funkcjonariusze narzekają na pensje, system awansów, brak chętnych do pracy. Nie ma praktyczne regionu, gdzie nie byłoby wakatów. Z danych wynika, że obecnie w policji jest około 14,5 tys. wakatów. W samej Warszawie brakuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy., Zapaść w policji trwa w najlepsze. Funkcjonariusze narzekają na pensje, system awansów, brak chętnych do pracy. Nie ma praktyczne regionu, gdzie nie byłoby wakatów. Z danych wynika, że obecnie w policji jest około 14,5 tys. wakatów. W samej Warszawie brakuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy. Mirosław Soboń, przewodniczący policyjnej „Solidarności” regionu śląsko-dąbrowskiego w rozmowie z portalem slaskibiznes.pl podkreślił, że finansowanie policji powinno być powiązane z PKB.”Czyli potężnym zastrzykiem dofinansować policję, bo to nie chodzi o to, żebyśmy go powiązali na tym poziomie, który on teraz jest. To absolutnie jest nieakceptowalne. Tylko żebyśmy potężnym zastrzykiem dofinansowali instytucję. I żeby dostosować ofertę pracy dla funkcjonariuszy i dla pracowników cywilnych do rynku pracy. Tak żeby skutecznie z rynku pracy ściągnąć wartościowych, wykształconych, dobrze rokujących, ambitnych ludzi” – powiedział Soboń., Zapaść w policji trwa w najlepsze. Funkcjonariusze narzekają na pensje, system awansów, brak chętnych do pracy. Nie ma praktyczne regionu, gdzie nie byłoby wakatów. Z danych wynika, że obecnie w policji jest około 14,5 tys. wakatów. W samej Warszawie brakuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy., Zapaść w policji trwa w najlepsze. Funkcjonariusze narzekają na pensje, system awansów, brak chętnych do pracy. Nie ma praktyczne regionu, gdzie nie byłoby wakatów. Z danych wynika, że obecnie w policji jest około 14,5 tys. wakatów. W samej Warszawie brakuje ponad 4 tys. funkcjonariuszy. Zdaniem przewodniczego, Komendant Główny Policji powinien być wybierany przez Sejm, a nie ministra spraw wewnętrznych i administracji.”My nie możemy mieć komendanta głównego wybieranego przez ministra. My musimy mieć komendanta głównego wybieranego przez zgromadzenie parlamentarne. Wtedy skończą się polityczne naciski, zależność polityczna i wszystko to, co ostatecznie osłabia wizerunek policji i sprawia, że część osób woli iść do straży pożarnej czy do wojska, bo tam nie ma przyklejonej tej politycznej łatki. To nam nie pomaga wizerunkowo i chcielibyśmy się od tego uwolnić. Myślimy, że to jest najlepszy sposób – dodał.Źródło: FB, Rzeczpospolita









