• Home
  • rss
  • Sensacja w Kopenhadze! Jagiellonia wygrała golem w 98 minucie

Sensacja w Kopenhadze! Jagiellonia wygrała golem w 98 minucie

Image

Po pierwszym kwadransie gry na stadionie Parken Arena można było odnieść wrażenie, że mecz będzie przebiegał według takiego scenariusza, jak spotkania wyjazdowe Jagiellonii w eliminacjach europejskich pucharów z Bodoe/Glimt i Ajaxem Amsterdam, zakończone wysokimi porażkami. Gospodarze dominowali, białostoczanie broni się blisko swojej bramki i w łatwy sposób szybko stracili gola. W 10. min Sławomir Abramowicz obronił strzał z rzutu wolnego tuż zza linii pola karnego (strzelał Marcos Lopez), ale dośrodkowanie z rzutu rożnego bez trudu wykorzystał Pantelis Hatzidiakos. Białostoczanie praktycznie nie walczyli o tę piłkę we własnym polu karnym, a grecki obrońca FC Kopenhaga strzałem głową dał prowadzenie gospodarzom. Duński zespół nadal miał przewagę i grał tak, jakby chciał od razu podwyższyć wynik, ale albo strzały jego piłkarzy były niecelne, jak uderzenie z 18. min Kevina Diksa, albo skutecznie interweniował Abramowicz lub obrońcy Jagiellonii. Po 25 minutach gry mistrzowie Polski po raz pierwszy skuteczniej zagrali pressingiem, z czasem zaczęli grać odważniej i utrzymywać się dłużej przy piłce. W 36. min duńscy piłkarze, zmuszeni do defensywy, usłyszeli pierwsze gwizdy od swoich kibiców; do końca tej połowy Jagiellonii nie udało się jednak stworzyć klarownej sytuacji bramkowej. Tuż przed przerwą to gospodarze mieli swoją szansę, ale Adrian Dieguez zdołał zablokować strzał Mohameda Elyounoussiego, a dobitka Victora Froholdta była niecelna. Skazywana na porażkę Jagiellonia w 51. min wyrównała; była to jej pierwsza w meczu sytuacja bramkowa i pierwszy celny strzał. Joao Moutinho zagrał w pole karne do Afimico Pululu, a napastnik białostoczan – stojąc tyłem do bramki i przytrzymywany przez obrońcę – uderzeniem piętą trafił do siatki. Podrażnieni takim obrotem sprawy piłkarze FC Kopenhaga zaatakowali, ale Jagiellonia skutecznie się broniła. Co prawda gospodarze trafili do bramki białostoczan w 51. i 61. min, ale albo strzelec, albo podający byli na spalonym, więc obie bramki nie zostały uznane. W doliczonym czasie gry duński zespół zepchnął mistrzów Polski do głębokiej defensywy, ale nadal był nieskuteczny. W ostatniej akcji meczu Jagiellonia zdobyła zwycięskiego gola – Pululu zagrał z pierwszej piłki do Darko Churlinova, a macedoński skrzydłowy, w sytuacji sam na sam, technicznym strzałem trafił do bramki gospodarzy.Piłkarska LK – FC Kopenhaga – Jagiellonia Białystok 1:2FC Kopenhaga – Jagiellonia Białystok 1:2 (1:0)FC Kopenhaga – Nathan Trott – Giorgi Gocholeishvili, Pantelis Hatzidiakos, Kevin Diks, Marcos Lopez – Lukas Lerager, Thomas Delaney (37. Victor Froholdt) – Mohamed Elyounoussi, Magnus Mattsson (69. Andreas Cornelius), Elias Achouri (86. Olivier Hojer) – Viktor Claesson (86. German Onugkha).Jagiellonia Białystok – Sławomir Abramowicz – Michal Sacek, Dusan Stojinovic, Adrian Dieguez, Joao Moutinho – Miki Villar (62. Peter Kovacik), Aurelien Nguiamba (84. Jarosław Kubicki), Marcin Listkowski (55. Tomas Silva), Kristoffer Hansen (54. Darko Churlinov) – Jesus Imaz (46. Taras Romanczuk), Afimico Pululu.Bramki: 1:0 Pantelis Hatzidiakos (12-głową), 1:1 Afimico Pululu (51), 1:2 Darko Churlinov (90+8). Żółte kartki: FC Kopenhaga – Marcos Lopez, Andreas Cornelius. Jagiellonia – Kristoffer Hansen, Aurelien Nguiamba, Michal Sacek, Tomas Silva, Sławomir Abramowicz. Sędzia: Robert Harvey (Irlandia). Widzów: 22 500. 

Sensacja w Kopenhadze! Jagiellonia wygrała golem w 98 minucie – Radio Republika