Dziś na sztabie kryzysowym z udziałem szefa rządu Donalda Tuska, doszło do – trzeba to nazwać po imieniu – paskudnej ustawki. Mianowicie, poproszony o zabranie głosu wojewoda lubuski Marek Cebula, przekazał „ciepłe pozdrowienia” dla premiera. Bo jak zaznaczył – musiał to przekazać. Polscy internauci nie wytrzymali i napisali kilka słów, oceniając właściwie zaistniałą sytuację. W związku z kryzysem powodziowym w południowo-zachodniej Polsce codziennie odbywają się sztaby kryzysowe z udziałem m.in. premiera Tuska. Dzisiejsze posiedzenie w Nowej Soli jednak było inne. A to za sprawą wojewody lubuskiego Marka Cebuli, który poproszony o przekazanie bieżących informacji, co do zagrożenia powodziowego w jego rejonie, przekazał Tuskowi serdeczne pozdrowienia od jednego z sympatyków. „Muszę to przekazać. Były wójt Kolska: >>proszę przekazać panu premierowi, że jest wielki









