„Nie ma dekretów, dekrety były w PRL-u. Neo-prokurator Korneluk wspomina z rozrzewnieniem te czasy, kiedy prawo znaczyło tyle, co wola jednostki. Mamy w Prokuraturze władzę rodem z PRL-u.” – mówi Marcin Warchoł z Suwerennej Polski. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy!, „Nie ma dekretów, dekrety były w PRL-u. Neo-prokurator Korneluk wspomina z rozrzewnieniem te czasy, kiedy prawo znaczyło tyle, co wola jednostki. Mamy w Prokuraturze władzę rodem z PRL-u.” – mówi Marcin Warchoł z Suwerennej Polski. Cała rozmowa w oknie powyżej. Polecamy! Źródło: Republika









